Od czego zacząć tworzenie wystąpienia?

Posted in Edukacja / Posted By: admin
26
maj

Sprawdźmy coś. W tym artykule przedstawię Ci bezpośrednie konsekwencje posiadania podwójnej helisy jako podstawowego elementu struktury przestrzennej cząsteczki kwasu dezoksyrybonukleinowego. Jesteś zainteresowany?

Oczywiście, że nie. Dlaczego miałbyś być? Ciebie interesuje zagadnienie wystąpień publicznych, a tytuł artykułu sugeruje wskazówki właśnie w tym obszarze. Ja natomiast serwuje naukowy wywód, używając specjalistycznego żargonu i nijak się to ma do obietnicy zawartej w tytule oraz Twoich oczekiwań. Czy są zatem jakiekolwiek szanse na stworzenie porozumienia między nami? Jeśli nie jesteś doktorantem genetyki, to raczej niewielkie.

Sytuacja wydaje się niemalże absurdalna, a jednak taki błąd popełnia wielu początkujących mówców. Wychodzą po raz pierwszy na scenę i opowiadają o swoich losach. O swoim dzieciństwie i pierwszej miłości, o ostatniej pracy i marzeniach na przyszłość, o porażkach i o sukcesach. A odbiorca? Pogrąża się w coraz większym zniecierpliwieniu. Być może nawet jego powieki zaczynają opadać. Zaczyna ziewać i wiercić się z myślą, by jak najszybciej ewakuować się z sali.

Nie zrozum mnie źle. Nie ma nic złego w opowiadaniu o sobie i często jest to dobry pomysł. Jednakże wystąpienia publiczne rządzą się swoimi prawami, których nieprzestrzeganie może dużo kosztować. Z drugiej strony, ich znajomość w pozytywny sposób wpłynie na Twoją skuteczność na scenie oraz sprawi, że Twoja prezentacja zapadnie w pamięci audytorium na długo.

Okej, co to za prawa? Wyobraź sobie, że idziesz na szkolenie dotyczące budowania marki w mediach społecznościowych. Wychodzi charyzmatyczny mówca, pełen energii, w nienagannym stroju. Zaczyna opowiadać o sobie, swoich początkach, o tym jaką drogę przebył. Pokazuje rozmaite wykresy i statystyki, które dowodzą skuteczności jego działań na tym polu. Rzuca żartami, anegdotami, wulgaryzmami. No i… tyle. Koniec. Po szkoleniu za grubą kasę. Jak byś się poczuł? Zapewne tak jak ja i kilkaset osób podczas tego wystąpienia – niekomfortowo. Przyszliśmy po wiedzę, a dostaliśmy show. Szczerze mówiąc większość osób wyszła z sali zanim mówca skończył wystąpienie. A uwierz, że w świecie profesjonalnych mówców nie ma nic gorszego. Jestem pewien, że on już tak nigdy nie zrobi. Ja na pewno nie.

To czego zabrakło podczas tego szkolenia to nastawienia na potrzeby odbiorcy. To podstawowa zasada gwarantująca sukces podczas wystąpienia publicznego. Niekiedy mówcy zapominają o tym, że nie oni wcale są najważniejsi na sali. Mimo, że poświęcili długie godziny na przygotowanie tematu i to oni stoją na scenie przemawiając, to jednak zawsze kluczowy jest słuchacz. To on usprawiedliwia sens wystąpienia publicznego.

Jak zatem przygotować się do wystąpienia, by nie popełnić powyższego błędu? To całkiem proste. Wystarczy znaleźć odpowiedzi na kilka podstawowych pytań. Niezależnie od natury Twojego wystąpienia jedno jest niezmienne – przemawiasz do określonej grupy docelowej. Do ludzi, którzy mają swoje oczekiwania, potrzeby, zainteresowania. Są tam, ponieważ wierzą, że możesz im dać coś, co im pomoże – może rozbawi, może zainspiruje, może poinformuje o czymś istotnym. Mają interes w tym, żeby tam być i Ciebie słuchać. Zatem Twoim pierwszym wielkim zadaniem jest dobranie tematu stosownego dla słuchaczy. W tym celu należy znaleźć odpowiedzi na pytanie takie jak:

– dlaczego w ogóle do nich mówię?
– dlaczego mnie słuchają?
– jakie mają potrzeby i oczekiwania?
– jaki temat będzie odpowiedni?
– jak dobrze odbiorcy są zaznajomieni z tym tematem?
– z czym chcę ich zostawić po moim wystąpieniu?

Sens ostatniego pytania wspaniale wyraził Ralph Emerson: „po mojej mowie osoba podejmie inne działanie, niż gdybym do niej nie mówił”. Jakie będzie to działanie? Sprecyzuj je konkretnie. Dopiero tak przeprowadzona analiza grupy docelowej pozwoli na dobranie odpowiedniego zagadnienia, atrakcyjnego dla słuchacza oraz wybór środków, które pomogą zrealizować cel wystąpienia. Bez tego wystąpienie publiczne zamienia się w słowną ekwilibrystykę, zwykły popis umiejętności i ostatecznie nie przynosi tyle radości, ile mogłoby.
Najzdrowsza sytuacja ma miejsce wtedy, kiedy poznałeś swoje audytorium. Wybadałeś potrzeby i oczekiwania. Wiesz na jakim poziomie jest odbiorca i jaki język do niego przemówi. Po takim przygotowaniu, nawet jeśli nie posiadasz jeszcze mistrzowskich umiejętności przemawiania, to słuchacz i tak doceni Twój wkład w jego życie. O ile zadbasz o to, by faktycznie ten wkład w Twojej mowie się znalazł. Pamiętaj, że wystąpienie publiczne to również rozmowa. A dobry rozmówca podczas tworzenia komunikatu jest zawsze nastawiony na odbiorcę.

Michał Dec




Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *